Rusinowo z psem

Psiemanko! 🐾 Słuchajcie, czasem najlepsze miejsca to te, o których nikt za głośno nie mówi. Mój Pańcio wyczytał gdzieś o Rusinowie i powiedział – jedziemy. Ja, jako ekspert od nosem-sprawdzam-wszystko, byłem gotów w pięć sekund. I co? Nie żałuję ani jednej łapy!

Rusinowo to mała, kameralna miejscówka nad Bałtykiem – leży między Darłowem a Ustką, zaledwie 2 kilometry od brzegu morskiego. Nie znajdziecie tu tłumów, hałaśliwych dyskotek ani kilometrowych kolejek po lody. I właśnie o to chodzi!

Trochę historii, bo się należy 🏰

Ta miejscowość ma naprawdę ciekawą przeszłość. Rusinowo zostało założone około 1300 roku przez niemieckich osadników. Założył je niejaki Rutz, który sprowadził kolonistów z Dolnej Saksonii i Nadrenii. Musieli oni najpierw wykarczować lasy porastające wzgórza morenowe, na których powstała osada. Stąd zresztą pochodzi sama nazwa – dawne zapisy mówią o Rusenhagen, Rutzenhagen i podobnych wersjach, które z biegiem wieków przekształciły się w dzisiejsze Rusinowo.

A co z zabytkami? W miejscowości, na wzniesieniu, na granitowym cokole stoi kościół neoromański z 1873 roku, z wysoką wieżą o ośmiobocznym hełmie krytym łupkiem – co ciekawe, na dawnych mapach żeglarskich był zaznaczany jako punkt nawigacyjny! Wieża kościelna jako latarnia morska – czyż to nie piękna historia? I jeszcze jedno: przy drodze na Darłowo stoi grobowiec megalityczny z kilku potężnych głazów, w którym dokonywano pochówków ponad 3 tysiące lat temu. To jest właśnie ten klimat, który mi, Koksikowski, szczególnie odpowiada – węszysz i nie wiesz, co zaraz znajdziesz!

Wieża widokowa – pierwsze co zobaczycie

Tuż przy wjeździe do miejscowości stoi drewniana wieża widokowa. Pańcio wdrapał się na górę (ja czekałem przy schodach, bo drewniane deski i psie pazury to nie najlepsze połączenie). Z wieży rozciąga się widok na całą okolicę – pola, lasy, a w oddali błękitna nitka morza. Wieża trochę się buja na wietrze, ale Pańcio mówi, że to dodaje uroku. Ja twierdzę, że to po prostu budowlana cecha charakteru. Przy wieży był też plac zabaw, ale tam pieskom nie wolno.

Plaża – czyste zaskoczenie 🌊

Zejście na plażę jest jedno – główna ulica prowadzi prosto do parkingu przy zejściu. Uwaga: parking płatny, koło 5 zł za godzinę, a na cały dzień wychodzi 50 zł. Dlatego jeśli tu nocujecie, rower jest absolutnym must-have! Dystans od centrum do plaży to jakieś 2 kilometry – w słońcu na łapach to trochę za dużo, szczerze mówiąc.

Ale plaża – wow. Piasek jest tutaj wyjątkowo drobny i miękki, zdecydowanie delikatniejszy niż w sąsiednich, bardziej obleganych miejscowościach. Przy samej wodzie pojawia się trochę kamieni, ale ogólnie – przepiękne miejsce. Rusinowo leży w obszarze chronionego krajobrazu „Pas Pobrzeża na zachód od Ustki”, a okoliczne wydmy porastają sosnowe lasy z licznymi stanowiskami chronionego mikołajka nadmorskiego. To ten charakterystyczny kolczasty kwiatek o srebrno-niebieskim kolorze – ponoć kiedyś wierzono, że przynosi szczęście. Mnie wystarczy, że ładnie pachnie.

Przy zejściu na plażę są budki z lodami i gofrowniami, jest posterunek ratowników, a nawet kolejka turystyczna, którą można dojechać na sam brzeg. Infra skromna, ale jest co trzeba.

Psiolubna strona Rusinowa 🐾

I teraz najważniejsze, bo jestem psem i muszę o tym powiedzieć – Rusinowo jest miejscowością z plażą przyjazną czworonogom. Można tu normalnie spacerować po plaży z psiakiem, a nie gonić się ze strażą i mandatami jak w niektórych bardziej obleganych kurortach. Ja biegałem, wąchałem, piachu trochę zjadłem (przypadkowo) i generalnie byłem szczęśliwym psem.

Pamiętajcie o smyczy w samej wsi i woreczku na pamiątki. Czystość to podstawa, nawet w miejscu, gdzie nie ma tłumów!

Co w okolicy?

Rusinowo to świetna baza wypadowa. Niecałe 3 kilometry dalej leży Jarosławiec ze słynną „Plażą Dubaj” – największą sztuczną plażą w Europie o powierzchni 5 hektarów. A jeśli ktoś ma ochotę na rower, to przez miejscowość przebiega Międzynarodowy Szlak Rowerowy R-10 „Nadmorski”, prowadzący od Świnoujścia aż do jeziora Sarbsko. 356 kilometrów nadmorskich widoków – i Rusinowo jest dokładnie w połowie tej trasy.

Psie podsumowanie

Rusinowo to miejsce dla tych, którzy mają dość tłumów, przepłaconych parkingów i kolejek po lody. Jeśli szukacie ciszy, drobnego piasku, historii zapisanej w wiekowej wieży kościelnej i wycieczek na rowerze przez sosnowe lasy – to jest właśnie Wasza miejscówka. I dla psiaków? Pierwsza klasa z łapką w górę! 🐾

Zobacz naszą wyprawę na wideo

Pssttt 🙂 Zostaw łapkę w górę i komentarz na YT

I na koniec mapka z miejscówką
Podziel się swoją opinią